Iść po notatki.

styczeń 10, 2009 at 6:22 pm (Uncategorized)

Wbrew pozorom pójście po notatki nie jest takim łatwym jak sie wydaje. Nie jest łatwe gdy wchodzisz a na stole czeka wódka (a w sumie spirytus) w ładnej  starej karafce , 2 litry soku i orzeszki. To automatycznie rozprasza nie mam pojęcia czemu. Ale jako że mam  silną wole dopiero z chwilą przepisania ostatniego słowa zaczeła się libacja. Stwierdziwszy jednak ze obywatelka Weronika ma niezwykle radosną łazienkę przeniosła się tam cała impreza. Łaźienka ta ma niezwykłą wręcz cechę. Wystarczy ,że posiedziałam tam 5 minut i moje szczęście było przeogromne. Zawładneła mną taka niepochamowana radość ,że popłąkałam się ze śmiechu.Wycierając łzy w radosny papier toaletowy w chmurki stwiedziłam ,że w radosnej łazience nie istnije ani czas ani przestrzń, ona jest poprostu radosna. Błękitno beżowy kwiecisty twór z podświetlaną wanną.Radosne! Po wypiciu całej radosnej zawartosci karafki głu pie pomysły same przychodziły. Postanowiłyśmy powiększyć naszą kolekcje kolczyków. Z racji braku specjalistycznych narzędzi , za przedmioty sprawcze posłużyły nam: agrafki, pilniczek,stare kolczyki. Nostrzywszy agrafki odmoczone w wódce przystąpiłyśmy do dzieła. To nic ,że ledwo w ucho trafiłam ale misja zakończyła się agrafką w uchu i mega bólem. Wyciągnięcie agrafki i włorzenie kolczyka okazało się równie niemożliwościowe jednak za x razem udało się. Teraz siedząc tu i wspominając wczorajszy wieczór mogę powiedzieć,że jestem szczęśliwą posiadaczką nowego kolczyka , wspaniałego bólu głowy, mokrej skarpetki, niezliczonej ilości siniaków oraz folderu nowych jakze przeuroczych zdjęć.

Myślę o tym by rzucić studia , za dużo trzeba pić.

Napisz komentarz